Przedsiębiorczość to styl życia, czyli mocno opóźniony wstępniak

Wiedza, wsparcie i networking w mikrobiznesie

Przedsiębiorczość to styl życia, czyli mocno opóźniony wstępniak

Cześć. Mam na imię Agnieszka i jestem Mikrusem.

Już w kilku miejscach pisałam o sobie. Na stronie mojej firmy, na tej, którą właśnie przeglądasz, także tam, gdzie proszono mnie o udział w różnych przedsięwzięciach. Wydawało mi się, że dla każdego z tych miejsc istotne było wskazanie szufladek, do których pasuję. Prawo, biznes, podatki, księgowość, doradztwo, oprócz tego jakieś pasje, zainteresowania czy rodzina. Okrutna nuda i czysta wtórność. Bo człowieka i jego działalności nie da się opisać kilkoma przymiotnikami, liczebnikami czy czasownikami – ani Ciebie, ani mnie. Aby miarodajnie wypowiedzieć się o kimś (lub o czymś), potrzeba pełnych zdań. Zdań pełnych słów-kluczy.

Słowa-klucze są jak osobista chmura tagów, która istniała jeszcze zanim internety zawitały pod niemal każdą strzechę. Każde z nich stanowi zwieńczenie historii, dzięki której właśnie to słowo-klucz stało się dla nas ważne. Jest jak kamień milowy, drogowskaz i punkt wyjścia w kolejną życiową wędrówkę. To nie tylko ciąg liter w dowolnym wyrazie, a znaczenie, które definiuje wszystko, co w nas. Dlatego właśnie słowa mają konkretną, sprawczą moc.

Jednym z głównych słów-kluczy pobrzękujących nieustająco w mojej głowie jest przedsiębiorczość. Wcale nie chodzi mi przy tym o dotykanie kwestii biznesowych. Za słownikiem języka polskiego (przyznaj się – kiedy ostatnio zaglądałaś/eś do słownika języka polskiego? Ja uwielbiam to robić!) człowiek przedsiębiorczy jest chętny do podejmowania różnych spraw i potrafi je pomyślnie załatwić. Przedsiębiorczość zaczyna się w naszym (nie)zwykłym życiu codziennym. Organizacji życia w domu. Realizacji zadań i celów dotyczących tylko Ciebie. Planowania wakacji w formie samodzielnej pieszej wędrówki lub wyjazdu Twojego i przyjaciół. Racjonalnej kolejności wykonywania czynności higienicznych czy każdych innych. Także takich, w wyniku których stawiasz na stole obiad dla Twojej rodziny. Dlatego uparcie powtarzam i podkreślam, że przedsiębiorczość to nic innego, jak jeden z podstawowych stylów życia. Jeżeli łączysz w sobie przedsiębiorczy styl życia i umiejętności lub masz dobra poszukiwane przez innych ludzi, to z dużą dozą prawdopodobieństwa prędzej czy później będziesz mówić o sobie tak, jak ja. Jestem mikroprzedsiębiorcą. Jestem Mikrusem.

Prawdziwym, pełnym satysfakcji życiowej Mikrusem stałam się w okolicach 33 – 35 roku życia. To jednak nie znaczy, że musisz jeszcze przeżyć 5 czy 10 lat zanim poczujesz się pewnie i stabilnie. To znaczy, że mniej więcej w tym okresie odkryłam wszystkie (a może jeszcze nie wszystkie, lecz na pewno najważniejsze) definiujące mnie słowa – klucze. Nauczyłam się także używać ich we właściwy sposób, stosować w odpowiednich zamkach zamontowanych w drzwiach do poszczególnych obszarów mojego biznesu. I – co chyba ważniejsze – życia.

Jakie zatem są te główne słowa – klucze (albo zaklęcia, jak mawia mój siedmioletni syn)?

Wytrwałość. Odpowiedzialność. Rzetelność. Uważna obserwacja. Cel i towarzysząca mu nierozłącznie celowość. Serdeczność. Sympatia. Empatia. Dobro. Upór. Bezkompromisowość. Wrażliwość. Poddanie. Oddanie. Zaangażowanie. Pracowitość. Produktywność. Ciekawość. Dociekliwość. Decyzyjność. Odwaga. Rozwaga. Rozsądek. Racjonalizm. Wiara. Nadzieja. Miłość. Czy to wszystko? Oczywiście, że nie. Przecież każdy z nas pisze swoją księgę zaklęć przez całe życie!

W moich tekstach zamieszczanych na tej stronie nie chcę mówić Ci, jak żyć ani w jakich proporcjach należy zestawić właściwe cechy charakteru aby osiągnąć sukces. Moja firma i moje życie nie są usłane płatkami róż czy mapą do szerokiej, równej drogi, która prowadziła do nieustającego pasma szczęścia. Składam się raczej z mozolnie nabywanych umiejętności stąpania po wyboistych ścieżkach w taki sposób, by nie kaleczyć sobie stóp lub by nie wpadać w kałużę po kostki. Nie jestem psychologiem, coachem ani trenerem biznesu. Nie powiem Ci, jakich technik używać by przekonać się do wstania rano z łóżka albo efektywnie sprzedawać swoje produkty. Nie mam do tego kompetencji i śmiałości, nie chcę i nie wezmę na siebie takiej odpowiedzialności. Jedyne, co mogę i chcę Ci dać, to moją opowieść o wykorzystaniu własnych wad i zalet do tego, by z pasją i satysfakcją kultywować przedsiębiorczy styl życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *